pierwszą rzecza jaka postanowiłem zrobić - to zabezpieczyć autko przed zimą - tym bardziej , że codziennie kilka kilometrów porusza sie po naszych drogach.
MISJA: zlikwidowanie wszystkich ognisk korozji








korozja jest niewielka - jednak należy zwalczyć każdy najmniejszy zalążek aby nie dopuścić do dalszej erozji metalowych elementów nadwozia a zbliżajaca się zima, błoto, śnieg i sól tylko przyśpieszą zniszczenie.
pierwszy etap polegał na zeszlifowaniu elementów do "gołej" blachy , dla pewnosci mikroskopijne ogniska korozji usuniete preparatem antykorozyjnym CORTANIN F.
miejsca zaatakowane korozją po dokładnym oczyszczeniu zostają uzupełnione farbą podkładową, i wyrównane warstwą szpachlu.
samochód na dzień dzisiejszy - z uwagi na ograniczony Budżet - nie będzie w całości malowany jedynie miejscowo.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz